piątek, 28 października 2011
Kadry pergaminowanego aniołka
Kadry pergaminowego aniołka
Tłum pijaków pod sklepem,
rozwałkowane twarze.
Rak płuc. W szalonym pluciu.
Ścieli się bregdensem na chodniku
młody starzec.Padaczkowy rytm.
Pierwszy rzut.Godzina świtu.
Następni kładą łby. Na stole
butelki i kipy w symbiozie.
Szukają miejscówki do snu.
Rzut drugi.Obiadowa pora
przychodzi ostatnia.Matka
jednego ciągnie za łeb.
Spojrzenia zazdrości.Przykryte
ironicznym uśmiechem.Maska
twardości ukazuje łzy.Dziecko
wpatrzone w obrazy nędzy.Prosi
się świnia sąsiada.Kup mu lizaka.
Pergaminowy aniołek odszedł
z niczym.Niezmącona codzienność.
Rzut trzeci.Powrót ojca.Potworny
smród.Modlitwy o ciszę bez odbioru.
Skrzydła anioła tracą piórka. Każdej
nocy inna bajka zabiera marzenia.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz